wózki widłowe unoszące

Wózki widłowe unoszące – gdzie sprawdzą się najlepiej?

Oto jeden z najprostszych i najpopularniejszych sposobów na usprawnienie (a czasem wręcz umożliwienie) prac przeładunkowych. Choć nazwa nie jest często używana, to wózki widłowe unoszące są wszędzie wokół nas – w małych sklepach spożywczych, warsztatach, marketach i magazynach. To całkiem zróżnicowana grupa narzędzi, która wyróżnia się prostotą budowy i użytkowania. Po co nosić, kiedy można przewozić? W tym artykule powiemy, w jakich biznesach widlaki unoszące sprawdzą się najlepiej i zarobią na siebie.

Czym różnią się od wózków podnośnikowych?

Dla ścisłości – o czym my tu dziś mówimy? To, co najczęściej wyobrażamy sobie, mówiąc o wózkach widłowych to duże pojazdy, w których siedzący operator podnosi ogromne ładunki na kilka metrów w górę. Tymczasem wózki widłowe unoszące są dużo skromniejsze – nie mają masztu, więc ładunek jest unoszony tylko na kilkadziesiąt centymetrów (a zazwyczaj kilkanaście), aby umożliwić bezpieczny i szybki transport. Wiele z nich nie ma też miejsca dla operatora i jest prowadzona za pomocą dyszla, a nie brak też modeli bez napędu. Tak, to właśnie typowe paleciaki. Na takie nie potrzeba nawet dodatkowych uprawnień, a ich obsługa jest banalnie prosta. Natomiast minimalistyczna budowa przekłada się na odporność, bezawaryjność, a przede wszystkim cenę. No i przy okazji nie zajmują dużo miejsca!

Pomoc magazynowa

Wszędzie tam, gdzie trzeba przewieźć spaletyzowane towary z miejsca na miejsce, wózek widłowy unoszący jest przedmiotem pożądanym. Zresztą nie tylko palety – uniwersalna budowa pozwala też łatwo transportować inne duże przedmioty, istnieją także modele z platformami. To nieoceniona pomoc przy szybkim rozładunku (lub załadunku) dostaw. Dlatego niemal każdy lokalny sklep, piekarnia czy warsztat są wyposażone w paleciaka. Co więcej, niewielki wózek może też śmiało operować w samochodzie dostawczym!

To jednak nie koniec – wózki z napędem to stosunkowo tani sposób na przyspieszenie transportu na większych dystansach w firmie lub magazynie, nawet takim wyposażonym w duże wózki widłowe podnośnikowe. Ich mniejsi bracia są świetnym uzupełnieniem i pozwalają na zdjęcie z pracowników wysiłku fizycznego. Mogą szybko wkroczyć do akcji w razie potrzeby lub być podstawą prac konfekcyjnych.

Wózki widłowe unoszące – elementy procesu produkcyjnego

Ten, kto pracował kiedyś na produkcji, szczególnie w niewielkiej firmie i przy dużych obiektach, wie, jak problematyczne bywa przenoszenie półproduktów, części i gotowych wyrobów nawet o kilkanaście metrów wzdłuż ciągu wytwórczego. Dodatkowym czynnikiem bywa brak miejsca, który zwyczajnie często nie pozwala na wjazd dużego widlaka. W tym wypadku wózki unoszące są najprostszym rozwiązaniem, które znacznie usprawnia logistykę i pozwala utrzymać ciągłość produkcji.

Sprawdzą się wszędzie tam, gdzie budżet jest ograniczony

A potrzeby są konkretne. Dzięki ograniczeniu liczby elementów do minimum, wózki widłowe unoszące są zwyczajnie tanie, szczególnie w porównaniu do modeli z masztem. Podstawowego paleciaka można kupić nawet za 1000 zł, a dokładając jeszcze trochę, można pokusić się o modele z napędem. W pełni elektryczne z platformą to oczywiście dużo większy koszt, bo zazwyczaj kilkadziesiąt tysięcy złotych, niemniej to i tak kilkukrotnie mniej niż wypadku pełnowymiarowych modeli podnośnikowych. A każda z tych maszyn umożliwia błyskawiczny transport na terenie firmy i odciążenie pracowników, co przekłada się na morale i wydajność. To inwestycja, która zwraca się na wielu poziomach.

0
Koszyk
  • Brak produktów w koszyku.