Jungheinrich wózki widłowe

Jungheinrich wózki widłowe elektryczne – oszczędność kosztów. Analiza TCO

Kupno wózka widłowego to jedno, ale jego utrzymanie to zupełnie inna sprawa. Choć słyną ze swojej wytrzymałości, to są to jednak maszyny poddawane dużym obciążeniom i najczęściej intensywnie eksploatowane. W tym artykule zaprezentujemy na przykładzie dobrze nam znanych (od lat zajmujemy się ich sprzedażą oraz serwisem) elektrycznych wózków Jungheinrich, jak nieoczywiste mogą być koszty eksploatacji i gdzie naprawdę znajdują się prawdziwe oszczędności.

Na początek jednak wyjaśnijmy skrót zawarty w tytule.

Total Cost of Ownership

Czyli całkowity koszt posiadania, dzięki któremu można podjąć rozsądną decyzję przed wyborem wózka. Obejmuje koszt zakupu, ale także utrzymania go, w tym części, serwisu, szkoleń itp. Obejmuje też koszty ukryte, czyli na przykład przestoje związane z awariami czy ładowaniem, a w końcu odzyskanie części inwestycji przy ewentualnej sprzedaży.

Zakup widlaka

Od tego wypada zacząć. Powiedzmy sobie szczerze – bez problemu znajdziesz tańsze widlaki niż pojazdy Jungheinrich, nawet o podobnych osiągach. Szczególnie modele benzynowe można zakupić w nieco niższych cenach. Na papierze jednak podobieństwa się kończą, gdyż wyższa cena nie wynika tu z ładnego napisu, a z dopracowanych projektów oraz wysokiej jakości materiałów i wykonania całości. A to zwraca się bardzo szybko.

Bezawaryjność

Elektryczne wózki Jungheinrich są niezawodne z dwóch powodów. Po pierwsze w przeciwieństwie do wielu tańszych w zakupie produktów konkurencji (często nowych marek), zarówno ich napęd, jak i hydraulika oraz elektronika są naprawdę wytrzymałe i to nie tylko w czasie okresu gwarancyjnego. Niemiecka marka wytwarza elektryczne wózki od wielu lat i udało jej się zoptymalizować wszystkie technologie pod kątem wydajności i odporności. Po drugie elektryczny napęd w porównaniu do silników tłokowych jest bardzo prosty w budowie – nie ma tu skrzyni biegów, rozrządu czy układu wtryskowego, ilość elementów ruchomych jest też dużo mniejsza. W efekcie szansa awarii jest niewielka, co oznacza, że nie ryzykujesz przestoju – niesprawny wózek potrafi sparaliżować całą firmę, a to jak wiadomo, kosztuje niemało.

Utrzymanie napędu

Nawet biorąc pod uwagę rosnące koszty energii elektrycznej, ładowanie wózka jest tańsze niż choćby butle z LPG, szczególnie przy intensywnym użytkowaniu. Jeśli doda się do tego koszty serwisu silnika benzynowego lub diesla, nie ma żadnych wątpliwości, że elektryk wypada pod tym kątem dużo lepiej. Jedynym minusem jest konieczność zaplanowania ładowania, jednak przy odpowiedniej organizacji pracy nie jest to większym problemem.

Koszty serwisu

Znów – prostota zwycięża. Mniej części, mniej napraw, a rozebranie mechanizmów jest łatwiejsze w przypadku elektrycznego wózka niż spalinowego. Jedynym wyjątkiem jest sterownik silnika regulujący obroty – to rzeczywiście dość droga elektronika, na szczęście przy odpowiednim użytkowaniu jej awarie nie zdarzają się często. W przypadku konieczności transportu bez problemu znajdziesz też w okolicy warsztat zajmujący się popularną marką.

Jungheinrich wózki widłowe – sprzedaż

Tu także mamy dobrą wiadomość – wózki Jungheinrich świetnie trzymają wartość dzięki dobrze rozpoznawalnej marce, kojarzącej się z niemiecką jakością. W przeciwieństwie do wielu mniej znanych widlaków, łatwo sprzedasz swój egzemplarz po dobrej cenie i co ważne sprawnie. Potencjalnych kupujących zachęca też świetna dostępność części nawet po zaprzestaniu produkcji.

Podsumowując – to dobra inwestycja, która zapewni Ci przewidywalne użytkowanie od początku do końca.

0
Koszyk
  • Brak produktów w koszyku.